Mecz Gwiazd za nami, za nami również – dla wielu kibiców zapewne ważniejszy – mecz z Tampa Bay Lightning i najlepszy wynik w karierze
Daniela Alfredssona. Siedem punktów, hat-trick, cztery asysty, gol w osłabieniu, gol w przewadze i w pełnych składach.
Z doskonałym występem Alfredssona miałem trochę zabawy, taka śmieszna anegdota. Aktywnie gram w Fantasy Hockey na Yahoo. Mój zeszłotygodniowy rywal miał w składzie Alfiego,
Jasona Spezze oraz
Wade’a Reddena. Prowadziłem w ciągu całego tygodnia znacznie [11-3], ale różnice w poszczególnych statystykach były niewielkie. Obserwując mecz z jednej strony kibicowałem Ottawa Senators, z drugiej z każdą chwilą moje przerażenie rosło, obserwując zmiany w statystykach, dzięki rewelacyjnemu występowi Sens, Alfiego a także pozostałych zawodników. Mój – mam go w składzie – Dany Heatley pozostaje kontuzjowany.
Największe emocje budzą jednak dwie informacje, dwóch zawodników.
Mats Sundin i
Ray Emery. Ten pierwszy, kapitan Toronto Maple Leafs chętnie widziany byłby po trade deadline w wielu drużynach. Alfredsson zapytany przez dziennikarzy, którego ze swoich rodaków chciałby widzieć w składzie Sens przed playoff, Sundina czy
Petera Forsberga bez wahania odpowiedział, że tego pierwszego.
I just know how desperate he is to win. He would love to win a Stanley Cup, I know that for sure. We’ll see what happens. Of course, Mats has to want to come, but obviously we’re one of the better teams.
Wszystko to ciekawe i zabawne. Alfie jest wrogiem publicznym numer jeden w Toronto, Sundin podkreśla, że nie zamierza nigdzie się ruszać z Toronto i, że ewentualny sukces i zdobycie Pucharu Stanleya z drużyną, z którą było się dwa miesiące nie ma żadnej wartości. Prawda. Prawdą również jest, że cena za Szweda byłaby makabryczna, ciekaw tez jestem, jak ewentualne przenosiny przyjęliby kibice Leafs. Wydaje mi się, że akurat kibice Ottawy nie mieliby większych obiekcji. Z drugiej strony, Sundin mógłby trafić do jakiejkolwiek drużyny, jeśli dałby się przekonać, że jego wypożyczenie – bo o niczym innym nie może być mowy w jego przypadku – będzie najlepszym rozwiązaniem dla organizacji. Warto jednak pamiętać, że ta właśnie pewność, że Mats wróci do składu Leafs z początkiem przyszłego sezonu znacznie obniża jego wartość.
Jeszcze więcej – przynajmniej przez kilka kolejnych dni – będzie mówić się o Emerym. Bramkarz Sens ostatni weekend spędził w Las Vegas i na trening w Nowym Jorku spóźnił się cztery minuty. Niby nic, ale to nie pierwszy raz. Tym bardziej, że wszyscy zawodnicy zjawili się w Nowym Jorku trzy godziny przed zaplanowanym treningiem. Emery pojechał na lodowisko bezpośrednio z lotniska. Zawodnik nie został dopuszczony do treningu, grozi mu również zawieszenie przez klub bez wypłaty uposażenia. Emery próbował tłumaczyć się ze spóźnienia pomyleniem lodowisk, na którym miał odbyć się trening.
John Paddock zapytany przez dziennikarzy o tę sytuację powoli dobierał słowa i unikał komentarza:
I don't want to make any comment on it right now. We were going to go on the ice at 4 p.m. and when he wasn't here, then it's done with and it's done with until I talk to Murray and we both talk to Emery... I don't know.
Sam główny zainteresowany obserwował trening kolegów, opuścił budynek jednak 45 minut przed końcem treningiem. Prasa szeroko spekuluje, że to może być koniec Emery’ego w Ottawie.
sixth sens