2009/10/14

Spezza z Michalkiek i Cheechoo na dłużej

Być może pośpieszyłem się z wyrzuceniem Jonathana Cheechoo z mojej drużyny na Yahoo? ;) Jest niemal pewne, że Cory Clouston pozostawi Cheechoo w linii z Jasonem Spezzą i Milanem Michalkiem. Mimo przegranego spotkania z Pittsburgh Penguins ta formacja zagrała bardzo dobre spotkanie. Oddała łącznie 14 strzałów na bramkę rywali, zdobyła jedyną bramkę w meczu. Ewidentnie zyskali wszyscy gracze tej formacji. Nie ukrywa tego faktu Spezza, który w rozmowie z dziennikarzami przyznaje, że potrzeba jeszcze trochę czasu, aby zgrał się z Michalkiem, już teraz widzi jednak postęp. Także w swojej grze:

But we've played five games now and I can see our chemistry is coming. There are definitely positive signs. It just wasn't the automatic chemistry. Milan is making me a better player. He's always skating, forcing me to skate. Our back pressure is better than it has been in the past as a line and he's going to make me a better player. It's my job to make him a better player. And if they keep Cheechoo there, he's a guy who can score goals.

Jestem jak najbardziej za. Przyznam szczerze, że spodziewałem się, że Clouston od początku będzie próbował takiego rozwiązania z Alexem Kovalevem i Danielem Alfredssonem w innej formacji. Nieco zastanawia mnie fakt – a takie głosy można było przeczytać – czy Cheechoo nadąży za partnerami z ataku, niewątpliwie jednak akcja, po której padła jedyna bramka Sens w meczu z Penguins pokazała, że Jonathan da radę. Naprawdę liczę, że przy odrobinie cierpliwości ta formacja, może przynieść nam dużo radości. Kolejna szansa już w meczu z Tampa Bay Lightning.
sixth sens

Karlsson w drodze do AHL?



Zastanawiam się, jakie macie zdanie na temat Erika Karlssona. 19-letni Szwed rozpoczął sezon w Ottawa Senators, trzeba jednak przyznać, że nie zachwyca. Może inaczej, to jest dopiero 19-letni chłopak, debiutujący w NHL i każdy spodziewa się wzlotów i upadków. I Karlsson ma tego świadomość. Może się jednak szybko okazać, że Senators zdecydują się odesłać Szweda do AHL, gdzie będzie grał duże minuty. Na razie tematu nie ma, niedługo jednak do składu Senators ma powrócić Filip Kuba. Wtedy Cory Clouston będzie miał do dyspozycji siedmiu defensorów. Kto nie dostanie się do składu? Matt Carkner rewelacyjnie spisuje się na niebieskiej, dobre oceny [trzy asysty w czterech grach] zbiera Alex Picard.

Pierwszym kandydatem do meczu na trybunach jest Karlsson. Na to jednak Senators – którzy przede wszystkim mają na celu rozwój młodego obrońcy – się nie zdecydują. Prędzej, Szwed znajdzie się w drodze do Binghamton.

Clouston o Karlssonie:
I just think he’s got to realize what his assets and skills are and utilize them more. Instead of making the first pass, he tried to beat guys by himself. I didn’t think he used his teammates as well as he needs to, and understand at this level you can’t skate through players and through teams, you’re going to have to distribute the puck on breakouts. And he’s got to get back a little bit harder for pucks. But he’s a young player, he’s going to have some ups and downs. He’ll learn from this.

Zastanawiam się czy to nie byłoby najlepsze rozwiązanie. Karlsson ma widoczne braki w grze defensywnej na poziomie NHL. Niestety nie rekompensuje tego gra w przewadze, to jednak już nie tylko jego wina. Senators wykorzystali dotąd zaledwie jedną szansę na 15. To, jak łatwo policzyć, 6,7-proc. skuteczność. Być może Binghamton, gdzie Erik na pewno grałby w pierwszej parze, pozwoliłoby znacznie lepiej rozwinąć się młodemu Szwedowi?
sixth sens

2009/10/13

Seria wygranych przerwana

Spotkanie przeciwko Pittsburgh Penguins miało być prawdziwym testem dla Ottawa Senators. Porażka na otwarcie sezonu z New York Rangers nie mogła być żadnym wyznacznikiem. Nie były nim również ostatnie trzy wygrane z teoretycznie słabszymi rywalami, czyli New York Islanders, Toronto Maple Leafs i Atlanta Thrashers. I trzeba przyznać, że mecz z Penguins nie odpowiedział na wszystkie pytania.

Od razu nasuwa się odpowiedź, że Senators oblali ten test. Prawdą jednak jest – podkreślają to obserwatorzy spotkania – że trzy bramki dla obrońców tytułu mistrzowskiego padły po nieszczęśliwych odbiciach krążka. A to od kija zawodnika, od łyżwy czy bandy. OK, przyjmuje takie wytłumaczenie, prawdą jednak jest, że takie sytuacje w hokeju się zdarzają. I o ile można usprawiedliwiać Pascala Leclaire [obserwatorzy obarczają winą Leclaire za jedną z bramek], to jednak defensywa musi być gotowa nawet na tak nieprzewidziane zachowanie krążka, jak to w meczu z Penguins.

Fatalnie spisywały się hufce do gry w przewadze, brakowało zimnej krwi. Ważne jest, aby popracować na treningach, długich okresów gry 5-na-3 nie można zaprzepaszczać. Cieszę się natomiast z pierwszego trafienia w barwach Ottawy Milana Michalka. Co ciekawe, Cory Clouston zdecydował się postawić na formację Michalek – Jason SpezzaJonathan Cheechoo i choć ta linia nie grała ze sobą całego spotkania, to mam wrażenie – z tego, co czytam, bo tego meczu akurat nie widziałem – że wymieniona trójka może nieco dłużej pograć ze sobą.



Właśnie ta formacja strzeliła pierwszą bramkę dla Sens. I muszę przyznać, że zagranie Cheechoo do Michalka było pierwsza klasa. Sam gol, również. A radość i euforia tego ostatniego, bezcenna.
sixth sens

2009/10/09

SensTV: Daniel Alfredsson

Sens na czele dywizji

Ottawa Senators po trzech spotkaniach tegorocznego sezonu przewodzi Northeast Division. Oczywiście nie ma się, czym podniecać, szczególnie, że wygrane nie przyszły podopiecznym Cory’ego Cloustona łatwo.

Co ciekawe, Sens oba mecze wygrali różnicą jednej bramki, co dotąd było bolączką Ottawy. Senators bardzo często przegrywali mecze na styku. Ciekawostką jest fakt, że wygrana z Toronto Maple Leafs [3-2 w Air Canada Centre] przyszła po rzucie karnym Daniela Alfredssona. To pierwszy taki przypadek w historii organizacji.



Mimo wygranych, wciąż jednak mam niedosyt. Gdy się ogląda spotkania Washiington Capitals, Philadelphia Flyers czy choćby New York Rangers widzimy bardzo ofensywne drużyny. Czuje, że Ottawa nadal ma potencjał na bycie ekipą szalenie ofensywną, martwi więc na razie indolencja strzelecka największych strzelb. To dopiero trzy mecze, czułbym się jednak znacznie lepiej, gdyby zapunktowali już Jason Spezza, Alex Kovalev czy Milan Michalek. Jak na razie zwycięstwa zapewniają nam gracze drugiego planu – Peter Regin czy Matt Carkner. W zasadzie najwięcej zastrzeżeń budzi gra Michalka i Spezzy, Kovalev przynajmniej pokazuje się w sytuacjach podbramkowych, popisując się między innymi świetnym prowadzeniem krążka... Mówiąc o Alexie, trudno nie zgodzić się z konkluzją Doug Maclean [Hockeycentral] podczas przerwy po pierwszej tercji. Mike Fisher nie jest rozgrywającym, który jest w stanie rozruszać Kovaleva. Rosjanin potrzebuje playmakera, Fish takim nie jest. W linii Nick Foligno – Fisher – Kovalev, to ten ostatni jest najbardziej kreatywny. Clouston musi znaleźć inne rozwiązanie. Może z Reginem na środku?

Cieszy – i to bardzo – postawa Pascala Leclaire’a. Wczorajsze interwencje – przede wszystkim ta po strzale Johna Tavaresa – były niesamowite.
sixth sens