Zmagania o Puchar Stanleya za nami i fakt, że Ottawa Senators nir zdobyli Pucharu a nawet zagrali nieco poniżej oczekiwań w pierwszym swoim Finale nie zmienia faktu, że sezon dla Ottawy był bardzo udany. Szczególnie, gdy spojrzy się na to, gdzie drużyna znajdowała się jeszcze w połowie sezonu.
Dokładnego opisu sezonu robić nie będę, znajdziecie go na serwisie nhl.com.pl, warto jednak zając się przyszłością. Zastanawia mnie ilu kibiców było zaskoczonym dymisją Johna Mucklera? Bo tak naprawdę uważny obserwator musiał wiedzieć, że do takiego kroku dojdzie. Dla mnie jedynym zaskoczeniem była forma zakończenia współpracy z Mucklerem, spodziewałem się jego dymisji i odejścia na emeryturę. 73-letni Muckler zdecydował jednak inaczej, nie przyjął proponowanej mu przez właściciela innej funkcji w klubie. Czy z kolei wybór Bryana Murraya na nowego menedżera jest zaskoczeniem? Oczywiście, że nie. Już zatrudniając jego w roli trenera mówiło się, że po zakończeniu kontraktu przejmie on stery od Mucklera. Komentatorzy spekulują jednak, że Muckler popełnił pewien błąd, albo nie chciał stawiać pod ścianą właściciela klubu, mógł przecież znacznie wcześniej podpisać nowy kontrakt trenerski z Murrayem. Eugene Melnyk stanąłby wtedy przed wyborem, Muckler lub Murray. Ten pierwszy chyba oszczędził sobie i wszystkim takiej sytuacji.
Teraz największą zagadką jest oczywiście, kto obejmie stanowisko trenera w ekipie. Murray jasno podkreśla, że na tę chwilę jest to jego priorytet, na giełdzie nazwisk pojawiają się między innymi John Paddock, Dale Hunter czy Randy Cunneyworth. Oczywiście prasa sugeruje jeszcze Pata Quinna, Brenta Suttera czy Pata Burnsa pod uwagę brałbym jednak pierwszych trzech. I kierunek bardzo mi się podoba. Podoba mi się idea ściągnięcia do Senators trenera spoza NHL. A, że Murray będzie miał odwagę zrobić taki ruch dowodzi choćby ściągnięcie swego czasu do Anaheim Mighty Ducks Mike Babcocka.
Czego możemy spodziewać się po Murray'u jako menedżerze? Wydaje mi się, że bardziej zdecydowanej polityki transferowej. Już podczas trade deadline prasa sugerowała, a ja także o tym pisałem, że Murray inaczej pokierowałby drużyną, że niekoniecznie podobały mu się ruchu Mucklera. Prasa sugerowała nawet wtedy konflikt na linii Muckler – Murray. W jednym z ostatnich wywiadów dla Team1200 ten drugi zaprzeczył jakoby taki konflikt miał miejsce [co miał powiedzieć?].
Na pewno jednak kibiców najbardziej elektryzuje sytuacja Wade’a Reddena. Murray nie ukrywa, że sprawa jednego z najlepszych defensorów Sens jest dla niego priorytetem. Menedżer chciałby już dziś wiedzieć, jakie są plany Reddena. Rozwiązania są dwa, nowy, długoterminowy kontrakt już teraz [za mniejsze pieniądze na pewno] lub transfer. Oprócz tradycyjnie już powtarzanych Edmonton Oilers, XM Radio sugeruje pewne rozwiązanie z San Jose Sharks, którzy po sezonie rzeczywiście mogą mieć problemy z liniami defensywnymi. Sytuacja wygląda tak, mimo słabszego sezonu Murray nie skreśla Reddena, jeśli jednak ten przejawi choćby cień chęci przetestowania rynku po zakończeniu kolejnego sezonu, Murray dołoży wszelkich starań, aby zawodni zrezygnował z no trade clause. O ile znam sytuacje Sens i Reddena, a także Reddena jako człowieka, ten powinien Senators dać jasny sygnał, że chce zmienić klimat. I na takie – gentlemeńskie postawienie sprawy z obu stron – liczę. Jeśli obaj panowie dogadaliby się, najlepszym momentem na transfer byłby jednak nadchodzący weekend, draft w Columbus. Nie dość, że dostępni są wszyscy menedżerowie w jednym miejscu, to jeszcze okres, w którym wiele ekip ma niedomknięte budżety i znacznie łatwiej zmieścić w nim gracza wartego 6,5 miliona.
Jakie są więc propozycje? Wspominałem Oilers. Nie dość, że mają niewielki budżet jak na razie, to Edmonton wydaje się najlepszym miejscem dla Reddena. Rodzinne strony, status gwiazdy, uwielbienie kibiców w Rexall Place. Do tego zainteresowanie Senators Jofrrey’em Lupulem, który miał słaby sezon, ale ma ważny jeszcze przez dwa lata kontrakt wart niewiele ponad pięć milionów dolarów. Do tego warto wspomnieć, że Lupula draftował nie kto inny, tylko Murray. Oilers są o tyle ciekawym kierunkiem, że w tegorocznym drafcie mają trzy wybory w pierwszej rundzie, a myślę, że Murray mógłby być zainteresowany podskoczeniem w drafcie wyżej niż 29. pozycja.
Z kolei XM Radio sugeruje wymianę z San Jose Sharks. Mówi się, że oprócz Reddena do Sharks przeszedłby jeden z prospektów, w przeciwnym kierunku Steve Bernier lub Ryan Clowe, Devin Setoguchi i wybór w drafcie. Gra to o tyle, że Senators w organizacji nie mają wielu naturalnych graczy prawego skrzydła [Setoguchi] a Bernier czy Clowe [ze wskazaniem na tego pierwszego] są świetnym uzupełnieniem [podpisani na kolejny sezon, niecały milion dolarów, RFA].
Czas oczywiście pokaże, co okaże się jedynie plotką, co faktem. Nic nie zmieni jednak faktu, że po ciekawym sezonie, mamy równie ciekawą przerwę między sezonami. Pierwsze emocje już w weekend.
sixth sens