Troszkę czasu mnie nie było, w życiu czasem jednak jest tak, że hokej musi zejść na dalszy plan. Tak było właśnie tym razem. Zaległości zamierzam jednak szybko nadgonić.
Oczywiście rozpoczął się obóz przygotowawczy, dwa mecze sparingowe już za nami [wygrana z Pittsburgh Penguins 5-2 i porażka 1-3 z Toronto Maple Leafs]. Przed wieloma zawodnikami otworzyła się szansa na zaistnienie, Bryan Murray mocno eksperymentuje podczas treningów i meczy sparingowych. Warto jednak zaznaczyć kilka faktów.
Patrick Eaves, Jason Spezza i Dany Heatley. Nie zdziwię się, jeśli tak właśnie będzie wyglądała pierwsza formacja Ottawy. Pierwszy mecz sparingowy z Penguins i treningi pokazują, że wymieniona trójka nie jest może tak zabójcza, jak Pizza Line z zeszłego sezonu, ale niewątpliwie zawodnikom dobrze się gra ze sobą. Eaves wnosi do linii wielką determinację i brak jakichkolwiek obaw. Potrafi zagrać ostro, kreatywnie, nie boi się starć pod bandą. Mam tylko nadzieję, że ominą go kontuzje.
Eaves, na którego stawiałem w przedsezonowym [teraz Chicago Blackhawks] pojedynku z Brandonem Bocheńskim przed ubiegłym sezonem staje się powoli jednym z moich ulubionych młodych zawodników. Imponuje mi jego dojrzałość na lodzie połączona z młodzieńczą pasją i wręcz wymalowanym na twarzy sloganem „Wszystko jest możliwe”. W 58 spotkaniach zeszłego sezonu, w dość ograniczonym czasie na lodzie Eaves zdobył aż 20 bramek. Ile może ich dorzucić, jeśli zagra 82 mecze? W pierwszej formacji? Podoba mi się reakcja młodego skrzydłowego Ottawy na grę ze Spezzą i Heatley’em. Nie ma tremy, nie czuje dodatkowej presji:
But I don't look at it as any added pressure or anything ... I'm just going to go out there and have fun. It's a good time when we're all out there moving and skating.
Chwile grozy przeżył Christoph Schubert. Z wakacji na Karaibach oprócz opalenizny Niemiec przywiózł, jak się później okazało, niegroźnego wirusa, który jednak skutecznie przeszkadzał w treningach. Zawodnik był osłabiony, lekarze nie mogli na początku znaleźć przyczyny infekcji.
Niemiły debiut przed 5,5 tysiącem kibiców obserwujących jeden z treningów Sens zaliczył Martin Gerber, który w ciągu 30 minut gry, czterokrotnie wyciągał krążek z siatki. Znacznie lepiej poszło mu wczoraj, w meczu z Toronto Maple Leafs, Szwajcar nie dał się pokonać ani razu 'przyjaciołom' z Toronto. Już podniosły się głosy krytyki, że Szwajcar jest przepłacony, że nie jest odpowiedzią na problemy Sens. Warto jednak zaznaczyć, że to była pierwsza wewnętrzna gierka i wielu zawodnikom brakowało ogrania. Szczególnie bramkarzom. Nie zachwycili również Ray Emery, Jeff Glass i Kelly Guard.

Do sezonu przygotowani za to wydają się być Mike Fisher, Antonie Vermette oraz Chris Neil, którzy często grają ze sobą w jednej linii. Obserwatorzy spekulują, że Vermette jest murowanym kandydatem do drugiej formacji na wypadek niepowodzeń debiutującego w NHL Alexa Kaigorodova. Murray czuje naciski prasy, czuje, że Vermette jest gotowy do gry w drugiej linii, do gry bardziej ofensywnej, wie jednak równie dobrze, że Vermette, obok Chrisa Kelly’ego, jest naszym najlepszym zawodnikiem od zadań defensywnych. Vermette, który większość ostatniego sezonu spędził w hufcach do gry w osłabieniu i najczęściej w trzeciej a nawet w czwartej formacji strzelił 20 bramek. O szansach na grę w wyższych formacjach tak wypowiada się Murray:
Playing with Mike Fisher is a pretty good role. I don't know whether he'll end up there or not. We'll get into games and I think (Vermette) can play an offensive role at times. There's no question the way he played last year for us, in the role he played, was very important for the hockey team. He's going to have to do something real strong offensively to take him out of the checker role and penalty killing role on this hockey team.
Vermette odpowiada:
Definitely, I want to have a bigger role with more responsibility and more ice time. I don't want to put my penalty killing role away, but I'm definitely looking forward to trying to put the puck in the net more.
Na nieszczęście dla Vermette, coraz lepiej układa się również współpraca Petera Schaefera, Daniela Alfredssona i wspomnianego już Kaigorodova. Tak o Rosjaninie wypowiada się menedżer Sens:
We like what we've seen so far. It's only the first step. He can play. He's smart. He still has an adjustment to make (to the North American style). There are things we would like to see him do better, but we knew that was going to happen ... It's going to be a process for him to learn, but there's no question he's skilled.
Więcej informacji wkrótce.
sixth sens