25 luty 2006

Finowie i Darius Kasparaitis

Przyznać muszę, że pojedynek półfinałowy pomiędzy Finlandią a Rosją bardzo mnie interesował. I przyznać muszę, że niestety nie tylko z czysto sportowego punktu widzenia. Byłem ciekaw dwóch zawodników. Jarkko Rutu i Dariusa Kaspraitisa. Wiadomo, te pierwszy w meczu przeciwko Republice Czeskiej bezpardonowo, bardzo ostro zaatakował stojącego przy bandzie ze spuszczoną głową Jaromira Jagra. Wynik – dziewięć szwów. Kasparaitis to kapitan New York Rangers i kolega Jagra z drużyny. Wielu „kibiców” oczekiwało jakiegoś rewanżu na Ruttu ze strony kapitana Strażników.

Sam Kasparaits okazał się jeszcze mniej odpowiedzialny [żeby nie użyć słowa głupi] niż kibice marzący o odwecie na fińskim graczu. Oburzające jest to, że zagranie popularnego Kaspara na Saku Koivu, znacznie mniejszym od niego zawodniku, nie wywołało podobnej burzy, jak zagranie na Jagrze. Tu także mieliśmy sytuacje, w której jeden zawodnik bezpardonowo atakuje drugiego, ostro wbija w bandę, także w sytuacji w której atakowany zawodnik stal tyłem do akcji. Jedyna różnica jest taka, że Koivu nic się nie stało, nie miał rozciętego łuku brwiowego, nie wybito mu zębów, nie połamano rąk. I może jeszcze jedna. Koivu nie gra w Nowym Jorku. A do tego wszystkiego Kasparaitis popisał się szczytem totalnej głupoty chwilę później uderzając dłonią w rękawicy tego samego Koivu w twarz. Brawo proszę pana. Szczyt głupoty na tej olimpiadzie. Nie dość, że nie potrafi się przegrywać, to jest się jeszcze totalnym kretynem.

Nie chce używać znacznie mocniejszych słów, ale niestety takie cisną mi się na usta. "Kibice" zadowoleni, tłumaczą Kasparaitisa. „Kaspar rządzi” – to tylko jeden z cytatów na – niestety – forum nhl.com.pl. Widać nie wszyscy postrzegają hokej w identyczny sposób jak ja.

Przejdźmy jednak do tematów czysto hokejowych. Spełniły się moje oczekiwania i będzie finał skandynawski. I musze powiedzieć, że jestem rozbity. Od zawsze kibicowałem Szwedom i Alfredssonowi [wczoraj gol i asysta]. Jednak gra Finów na tym turnieju urzekła mnie. Zespołowość i niemal doskonałe wykonanie poszczególnych elementów hokejowego rzemiosła. Świetna gra w osłabieniu, bardzo dobra skuteczność podczas gry w przewadze, dobra dyspozycja na buliku, zrozumienie i czucie gry, świetna gra defensywna, rewelacyjny Antero Niittymaki, dobry atak. Porównując poszczególne formacje na tym turnieju, to trzeba chyba jasno stwierdzić, że Szwedzi prezentują się gorzej. W meczu z Czechami mieli kilka niefrasobliwych zagrań w defensywie, Henryk Lundkvist na tym turnieju nie błyszczy tak, jak w Rangers, jest jednak pewnym punktem swojej ekipy. Teraz jednak w lepszej dyspozycji wydaje mi się być bramkarz Finlandii i Philadelphia Flyers. Obrona szwedzka – szczególnie przy braku Mattiasa Ohlunda – także wydaje mi się być słabszą. Chyba jedynie lepiej prezentuje się szwedzka ofensywa. Forsberg, Sundin, Alfredsson, Modin, bracia Sedinowe, Zetterberg. Finowie mają Koivu, Lehtinena, Peltonena, Jokinena i Selanne. Ci są jednak – odnoszę wrażenie – znacznie lepiej zgrani. Tre Kronor mają jednak jedną, bardzo istotną przewagę. Są dla Finów, jak Czesi dla Słowaków. Nie ulega wątpliwości – to będzie jeden z najciekawszych finałów, jakie mogliśmy sobie wymarzyć.

Chyba mniej ciekawie będzie w meczu o brąz. Czesi chyba się nie podniosą. Wygrana ze Słowakami była nie tyle, co przypadkowa, ale szczęśliwa. Szczęśliwa bo trafili na Słowaków, z którymi umieją grać. Śmiem twierdzić, że każda inna drużyna grająca w ćwierćfinale tego turnieju pokonałaby Czechów, będących w takiej formie jaką prezentują obecnie. Z kolei Rosjanie, którzy dotychczas starali się grać drużynowo, przeciwko Finom znów dali koncert indywidualnych popisów. Pięknych, to prawda – szczególnie szybkie wejścia Afinogenova, ale mało skutecznych. Trzeba jednak pamiętać, że ani Vokoun, ani Hnilicka nie grają obecnie tak jak Niittymaki.

* * * * *

Na koniec już tradycyjnie występ graczy Ottawa Senators:

Daniel Alfredsson [Szwecja] – 1G, 1A, 3SOG, +2
Anton Volchenkov [Rosja] – -2
sixth sens

23 luty 2006

Calder Trophy nie dla Ovechkina

Moja skuteczność to 50 proc. Skuteczność w obstawianiu wyniku zwycięzców poszczególnych ćwierćfinałów. I choć nie mam nic wspólnego z Tocchetgate to miałem nadzieje na 100 proc. Skuteczność. Nadzieję, bo akurat zarówno Słowakom, jak i Kanadyjczykom we wczorajszych meczach kibicowałem.

Inna sprawa, że Kanada w tym Turaju grała żenująco. Od takiego zespołu zawsze wymaga się więcej. A gracze Klonowego Liścia aż trzy mecze przegrali w stosunku 0-2. Zawiedli chyba niemal wszyscy. Chyba najbardziej widocznymi graczami byli Brad Richards i Martin St. Louis. Vincent Lecavalier, Dany Heatley czy Simon Gagne często przechodzili obok meczu. Joe Thornton i Rick Nash? To oni byli w Turynie? To naprawdę ciężki rok dla Wayne’a Gretzky’ego. Najpierw tragedia rodzinna, potem problemy ze wspomnianą już wyżej Tocchetgate, teraz Kanada odpada w ćwierćfinale i wraca do domu bez medalu! Bez medalu! Przed turniejem pisano szeroko, że brak złota dla Kanady będzie niespodzianką. To, co należy powiedzieć dziś? Inna sprawa, że Rosjanom należała się ta wygrana. Grali w przeciągu całego turnieju znacznie lepiej. Skuteczniej. Szkoda tylko, że Ovechkin [bramka na 1-0 w meczu z Kanadą] nie ma już szans na Calder Trophy... ;)

Szkoda mi także Słowaków. Oglądając ich mecz z Czechami miałem wrażenie, jakbym oglądał spotkanie pomiędzy Toronto Maple Leafs [Czechy] a Ottawa Senators [Słowacja]. Z całym bagażem podobieństw. Nie macie podobnego wrażenia?

A co teraz? Teraz marzy mi się skandynawski finał ze zwycięstwem Szwecji. To byłoby coś. Zresztą pojedynek Rosji z Czechami o brąz to też Nielaba gratka. Od razu ma przed oczami pojedynki Czechosłowacji z ZSRR. Powrót starego? Eh, nie wiem czemu, ale te mecze Czechosłowacji ze Związkiem Radzieckim były dla mnie zawsze czymś wielkim. A pamiętacie te czechosłowackie seriale dla dzieci? Zaczarowane pierścienie, co się je przekręcało wokół palca. Cholera, nie mogę przypomnieć sobie tytułu. A ‘Szpital na peryferiach’? Eh… kiedy to było?

Wracając do tematów hokejowych. Jak miałbym wybierać największą ‘ciapę’ wczorajszych ćwierćfinałów to ten tytuł przypadłby bez wątpienia Markowi Zidlickiemu. W meczu ze Słowakami gracz Predators ‘błyszczał’.

* * * * *

A co w Ottawie? W zasadzie nic nowego. Sytuacja z Haskiem przypomina czeski film. Lekarze mówią, że niby jest lepiej, sam bramkarz mówi, że niemal nie czuje już bólu, mówi jednak, że jest niewielka szansa na to, aby powrócił na lód już z początkiem marca. Niby jest dobrze, bo tydzień po samym zdarzeniu Hasek czuje się dobrze i to niby ma być dobry znak.

I want to get back on the ice as soon as possible. On the other hand, we have to be smart. It’s been a week, and I definitely feel better. I’m almost pain free, which is a good sign, but there is still lots of work ahead.

Z drugiej jednak strony czeski bramkarz nie gwarantuje, że wróci do bramki Ottawy w pełni zdrów w tym sezonie.

Of course, I'm worried. I'll be honest. I'm worried. But, on the other hand, I want to do all the best I can to get on the ice as soon as possible. I hope I can be in the same shape as I was during the season. I have to admit I'm worried. It's a difficult situation for me. You can play if you are maybe not 100%, but that maybe can affect you. I want to be back and be in the best shape again. That's why I'm worried. I think there's nothing bad about it, it's normal.

Sceptycznie jednak odnoszę się do całej sytuacji. Myślę, że chyba naprawdę jest czas na to, aby szukać jakiegoś bramkarza. Koniec marzeń o Pucharze. Trzeba być jednak szczerym. Znaliśmy ryzyko. Trzeba było się liczyć z kontuzją...

* * * * *

Gracze Senators w ćwierćfinałach:

Daniel Alfredsson [Szwecja] – 3A, 3SOG, +1
Wade Redden [Kanada] – --
Dany Heatley [Kanada] – 2SOG
Anton Volchenkov [Rosja] – 2SOG
Zdeno Chara [Słowacja] – 3SOG, -1
Andrej Meszaros [Słowacja] – 2SOG, +1
sixt sens

20 luty 2006

Senators w Turynie

Dziś będzie krótko. Podsumuje tylko wyniki graczy Senators w weekendowych spotkaniach [dwa mecze]:

Daniel Alfredsson [Szwecja] – 3G, 1A, 7SOG, +2
Wade Redden [Kanada] – 7SOG
Dany Heatley [Kanada] – 6SOG, -1
Christoph Schubert [Niemcy] – 5SOG, +1
Anton Volchenkov [Rosja] – 1SOG, +1
Zdeno Chara [Słowacja] – 2SOG, +1
Andrej Meszaros [Słowacja] – +1

Krótka refleksja. Zażenowany jestem postawą Kanadyjczyków. Za to, że nazywa się Sakic czy Heatley nie wygrywa się spotkań. Nie wnikam już w to, że zabrano na IO zły skład [zły nie w sensie słabych graczy], ale całkowity brak zaangażowania w grę takich gwiazd aż przykro oglądać. Gretzky wybrał chyba skład na podstawie zasług i wysokości kontraktów. Więcej spodziewałem się także po Szwedach. Sedinowie jakoś zniknęli, Alfredsson obok dobrych spotkań [ze słabszymi przeciwnikami] w meczu z Rosją zupełnie nie zatniał. Cieszy postawa Słowaków i naszej dwójki defensorów. To dla Meszarosa rewelacyjny czas. Gra w linii z Charą[najczęściej] i wciąż się ogrywa. Brawo również dla Schuberta, który zdecydowanie wyróżnia się wśród Niemców.
sixth sens

17 luty 2006

To pewne, Turyn bez Haska

Jedno jest już pewne. Dominika Haska już nie zobaczymy na Igrzyskach Olimpijskich w Turynie. Rezonans magnetyczny potwierdził – kontuzja pachwiny. W zasadzie czy można mieć pretensję o wyjazd na olimpiadę? Przecież ryzyko, że kontuzja się pokaże – wcześniej czy później – było znane od początku sezonu. Aż dziw, że przyszła ona dopiero teraz. W końcu Hasek ma 41 lat. Wszyscy się spodziewaliśmy, znaliśmy ryzyko. Tylko teraz, gdy Senators pokazali, że są w naprawdę dobrej formie, szkoda, że szansa na końcowy sukces może się oddalić. Teraz Hasek – co zapewne ucieszy wielu kibiców – wraca do Ottawy i tam odda się pod opiekę lekarzy klubowych.

Tylko, co dalej? Wczorajsze informacje o tym, że kontuzja nie wygląda na bardzo poważną, dziś już są nieaktualne. Wcześniej nie było pewności czy to pachwina, dziś już jest. A przecież problemy z kontuzjami pachwin, to znak firmowy Haska. Kurcze, szkoda. 43 spotkania w NHL, 2,09 GAA – jeden z najlepszych wyników w lidze. To dzięki Czechowi – bez dwóch zdań – Ottawa jest tak wysoko w NHL.

Jest kilka scenariuszy. Jeszcze wczoraj byłem optymistą. Liczyłem, że Hasek już nie zagra na IO, jednak przez ten czas powróci do zdrowia i będzie gotów zaraz do gry w NHL. Dobra, liczyłem, że już nie będzie grał tak często, że będziemy musieli przemęczyć się z Emerym, ale playoff mamy pewne. Tam – Hasek miałby być w pełni zdrów.

Dziś nie jestem tego już pewien. Dobrze, że do kontuzji Dominatora doszło teraz, a nie po 9 marca. Teraz można zdecydować się na wymianę. Najgorsze, że teraz nikt nie będzie dla nas litościwy. Każdy menedżer w NHL zna naszą sytuację. Cena za dobrego, solidnego bramkarza będzie duża. Wręcz przeogromna.

Nie chce jednak teraz zastanawiać się kogo Sens będą szukali na wypadek, gdyby okazało się, że to koniec sezonu dla Haska. Jest mi po prostu przykro. Żal mi nie tylko Senators, ale chyba nawet więcej samego zawodnika. Fala krytyki jaka spadnie [już spadła] na Haska będzie ogromna. Dziennikarze, kibice będą – za przeproszeniem – jeździli po nim jak po łysej kobyle. Pisałem wcześniej, nie potrafię zająć zdecydowanego stanowiska, co powinno być priorytetem dla zawodnika. Gra w klubie, który płaci czy w reprezentacji na IO. Wiem natomiast, że nie godzi się pisanie ‘Olympics suck’, jaki to temat znalazłem na wspomnianym już hfboards. Jestem w stanie zrozumieć graczy z Europy, dla których walka o olimpijskie złoto jest równie ważna, co walka o Puchar Staney’a. Kanadyjczycy i Amerykanie nie są w stanie tego zrozumieć. I mam wrażenie, że nawet się nie starają.

Trochę otuchy wlewa w serca John Muckler. Otuchy odnośnie samej kontuzji i podejścia do całej sprawy. Nasz menedżer po rozmowie z Haskiem powiedział, że kontuzja nie będzię wymagała interwencji chirurga.

It’s above the groin on the backside of his (right) leg and it’s pretty high up. Yes, it’s a slight strain. It’s day-to-day and looks like it’s not going to be anything major (...) Dom wants a chance to win a gold medal, and we'll give him every opportunity to do that.

* * * * *

Drugi dzień turnieju hokejowego, gracze Senators:

Daniel Alfredsson [Szwecja] – 1SOG, -1
Wade Redden [Kanada] – 1G, 1SOG, +1
Dany Heatley [Kanada] – 1G, 4SOG, +1
Christoph Schubert [Niemcy] – 1A

Anton Volchenkov [Rosja] – +1
Zdeno Chara [Słowacja] – 1G, 4SOG, +2
Andrej Meszaros [Słowacja] – 1A, +2
sixth sens

16 luty 2006

Kontuzja Haska - raz jeszcze

I znów za TSN:

Sources tell TSN that Czech goaltender Dominik Hasek has suffered an adductor injury that has sidelined him for Thursday's game against Switzerland. An MRI exam Wednesday night revealed the injury, which is related to the groin muscle.

Team doctors will know how serious the injury is in a couple of days and are pessimistic about a return. However, the injury should not affect his season with the Ottawa Senators.

Uff!
sixth sens

Najnowsze informacje o kontuzji Haska

Bądźmy na bieżąco. TSN.ca właśnie podał:

Sources tell TSN that team doctors are looking at a small injury to his abductor muscle, and will know more about the injury over the next few hours.

Hasek will stay in the athlete's village over the next couple of days before a decision is made on whether or not he will still be able to play.


sixth sens

Hasek o odniesionej kontuzji

Pachwina? Naciągnięcie mięśnia? Czekamy na rezonans magnetyczny. Sam Hasek tak mówi o swojej kontuzji:

I made a save in like the eighth or ninth minute of the game and I felt a very sharp pain between my legs. And I yelled at my teammates to make the icing, but they didn't know what's going on, unfortunately. I stayed on the ice, the shift was very, very long, and I felt like I could not continue to play.

It's not a groin. It's somewhere between my legs. The doctors could probably give you [an] exact diagnostic [of] whatever it is. But it's not a groin, that's all I can say. It's a muscle injury and the doctors will tell you more.
Czy to lepiej czy gorzej?
sixth sens

Kontuzja Haska!

Dominik Hasek kontuzjowany. Nie wiem dlaczego, ale miałem przeczucie, że jak pojedzie na Igrzyska to tak się stanie. Żeby jednak była jasność, w przeciwieństwie do kibiców Kanady nie mam do niego pretensji, że chciał grać na Olimpiadzie.

Swego czasu na serwisie nhl.com.pl umieściliśmy sondę, w której pytaliśmy, co powinno być ważniejsze dla hokeisty. Walka o złoto olimpijskie dla swojego kraju czy walka o Puchar Stanley’a. Za to ostatnie zarabiają grube pieniądze. Większość [52% głosów] z ponad 350 oddanych głosów wskazała, że ważniejszy jest występ w reprezentacji kraju.

Ja jednak nie potrafię znaleźć jednoznacznego zdania. Z jednej strony Haskowi płaci Ottawa Senators. To ten klub utrzymuje go, daje prace. Z drugiej strony gra w reprezentacji kraju jest ogromnym zaszczytem i czymś co naprawdę wyróżnia. Tu jednak mam zupełne inne podejście do tematu do Kanadyjczyków czy ich południowych sąsiadów. U nich panuje ogólna złość. Trochę zakrawa to na hipokryzję, po dziennikarze amerykańscy i kanadyjscy nawoływali, aby do Turynu nie jechał Forsberg, Hasek, Handzus czy inni Europejczycy. Nikt, powtarzam nikt, nie krzyczał, aby na IO nie jechali Chelios, Redden czy Modano. I to mnie najbardziej denerwuje i niejako automatycznie staje po stronie Europejczyków.

Jasne, cholernie popsuł mi się humor, gdy usłyszałem o kontuzji Haska. Irytują mnie – zapewne teraz przez pewnego rodzaju zacietrzewienie – zdania nawołujące Haska do powrotu do domu, do Ottawy. Poniższe zdanie, które przeczytałem na jednym z blogów poświęconych Ottawie aż mnie zbulwersowała:

Having said all that, please, Dominik, come home. Forget this Olympic nonsense. Who cares. They'll be just fine with Tomas Vokoun. We however will not be okay with Ray Emery.

Wkurza mnie coś takiego. Jasne, zdanie klubu jest ważne, ale nie wyobrażam sobie, aby zawodnicy za każdym razem musieli się prosić o wyjazd na zgrupowanie kadry. Mimo wszystko.

Lokalne media już spekulują, jakiego gracza Ottawa musiałaby oddać, aby klub wzmocnił Dwayne Roloson. Pojawia się jeszcze nazwisko Vesy Toskali. Może lepiej Biron?

* * * * *

Pierwszy dzień turnieju hokejowego, gracze Senators:

Daniel Alfredsson [Szwecja] – 1G, 1SOG, -1
Wade Redden [Kanada] – 1SOG, -1
Dany Heatley [Kanada] – 1G, 1A, 1SOG, +1

Christoph Schubert [Niemcy] – 5SOG, -1
Dominik Hasek [Czechy] – 4/4 wybronione strzały
Anton Volchenkov [Rosja] – +1
Zdeno Chara [Słowacja] – 1A, 4SOG, +3
Andrej Meszaros [Słowacja] – 1A, 2SOG, +1
sixth sens

13 luty 2006

Plotka: Jokinen za Havlata

Olli Jokinen w Ottawie? Rozmowy pomiędzy Mucklerem a Keenanem ponoć trwają. Obaj menedżerowie rozmawiali w Las Vegas. Co prawda nie doszli jeszcze do porozumienia, ale ustalono, ze rozmowy będą prowadzone dalej. Keenan – jeśli nie uda się podpisać kontraktu Panthers z Finem – będzie chciał wytransferować Jokinena tuż przed trade deadline. Jaka cena? Na razie mówi się o pierwszej rundzie draftu 2006 i Martinie Havlacie.
sixth sens

09 luty 2006

Czy może być gorzej?

Wygląda na to, że trzeba zrewidować swoje prognozy. Nie będzie sześciu punktów. Najgorsze jest to, że nie jest mi przykro z powodu porażki, ja jestem zdenerwowany stylem, jaki Ottawa zaprezentowała w Madison Square Garden. Gra Senators od pierwszego stycznia woła o pomstę do nieba. W 2006 roku mamy bilans 9-7-2. Jakby nie patrzeć, .500. Nic więcej.

Najgorsze jest to, że zupełnie przestali grać Alfredsson, Heatley i Spezza. Ten ostatni, zanim zjechał z lodu z kontuzją, która wcale nie wyglądała dobrze, rozgrywał najsłabsze zawody. Murray miał powody do bycia wściekłym. Ja również.

We're not playing good, we're [bleep] right now to be honest. We had our chances. On the road and you get three power plays early... When you don't capitalize, those are going to come back and haunt you.

Trudno się nie zgodzić ze słowami Alfredssona. Przykro jednak było patrzeć na jego grę. Przeczytałem wypowiedź tylko jednego kibica, który oglądał ten mecz, dość obszerną muszę dodać. I już dziś nie zamierzam zaglądać na żadne forum. Nie chce się męczyć. Niewykorzystane szanse, niecelne strzały, fatalna gra w obronie. Tak grał Szwed. Jeszcze gorzej zaprezentował się Dany Hetaley, który już chyba naprawdę myślami jest w Turynie. Gra w przewadze nie funkcjonowała, wsparcie napastników w obronie nie miało miejsca. Zdeno Chara, który dotąd wywiązywał się rewelacyjnie w grze jeden na jednego, nie był w stanie upilnować Jaromira Jagra. Słowak zakończył mecz z -4 w klasyfikacji plus/minus.

Kto pokazał klasę? Chris Kelly - jako jeden z nielicznych walczył na całym lodzie. Nie odpuszczał, widać, że mu zależało. Kto jeszcze? Andrej Meszaros. Słowak jest rewelacyjny! Jest najlepszym w lidze w klasyfikacji plus/minus [+33], z czego na wyjeździe aż +22. Wczoraj Słowak razem z Pothierem byli jedynymi defensorami Sens z plusowym kontem. A u przeciwników? Henrik Lundqvist. Zaczynam wierzyć nawet w złoto Trzech Koron w Turynie. Niech tylko Alfie znów zacznie grać... Lundqvist był klasą sam dla siebie. Pamiętacie mecz Szwecja - Białoruś i bramkę, jaką przepuścił Salo? Henka wczoraj znalazł się w nieco podobnej sytuacji. Strzał Meszarosa w maskę. Lundqvist nie przestraszył się...

Szkoda słów. Wcale nie zaskoczy mnie porażka z Thrashers dziś w Scotiabank Place. Już nic nie jest pewne jak w banku…
sixth sens

08 luty 2006

Zadanie: trzy mecze, sześc punktów

Senators stoją przed sporym wyzwaniem. Wyzwaniem, które postawiłem ja. Przez jednych nazwane życzeniowym, przez innych możliwym do zrealizowania. Chce sześciu punktów w kolejnych trzech spotkaniach [Rangers, Thrashers, Flyers]. Ottawa to drużyna, która jest w stanie wygrać Puchar Stanley’a. I choć staram się w ogóle nie myśleć o playoff i ewentualnych w nich sukcesach, to jednak aby odnosić jakiekolwiek sukcesy trzeba mocniej pracować. Tak samo myśli Bryan Murray.

Na ostatnim treningu Murray rozmawiał z Alfredssonem. Obaj panowie doszli do wniosku, że rzeczywiście nasza pierwsza linia [Heatley-Spezza-Alfredsson] w ostatnich meczach nie grała najlepiej. Chłopaki nie przykładali się tak do gry, nie walczyli, nie siedzieli na przeciwniku. Popularna Pizza Line w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyła jedynie cztery gole, trzy w wygranym spotkaniu z Penguins. Co ważne w tych spotkaniach cała trójka uzbierała łącznie -4 w klasyfikacji plus/minus. Do tego nas nie przyzwyczaili.

Why is the fourth line successful? They just work hard. They skate, they put pucks on net. The top line is not doing that. Teams are playing [the Spezza line] a bit differently now. If they don’t put the puck on net and look for rebounds and battle, goals are going to be hard to come by.

Podoba mi się wypowiedź Marka na forum nhl.com.pl. Jest logiczna i bardzo sensowna. Nie ważne tak naprawdę jakim bilansem zakończymy sezon zasadniczy. Pięknie byłoby oczywiście zdobyć President’s Trophy, ale nikt nie będzie rozliczał Senators z wygranych w sezonie zasadniczym. Możemy wejść do playoff nawet z ósmej pozycji. Oby tylko tam porządnie powalczyć. Inna sprawa, że sezon jest długi. 82 ciężkie, wyniszczające spotkania. Nie zawsze można grać na największych obrotach, tym bardziej, że wielu zawodników myślami jest już zapewne przy IO w Turynie. Nie warto tu rozstrzygać problemu, co powinno być ważniejsze dla zawodnika. Gra o Puchar Stanley’a czy o złoto olimpijskie. Faktem jednak jest, że taka impreza jak olimpiada na pewno musi zaprzątać umysł każdego sportowca. Warto jeszcze na coś innego zwrócić uwagę. Inni trenerzy nie są przecież w ciemię bici. Dobrze wiedzą, kto jest siłą napędową Senators, wiedzą, że aby wygrać należy jak najbardziej obrzydzić grę Alfredssonowi czy Spezzie. I tak ustawiane są składy rywali. To normalna kolej rzeczy. Ważne jednak jest to, aby Murray potrafił odnaleźć się w nowej sytuacji. Co ważniejsze, nie Murray – który otwarcie mówi o tym problemie w Ottawa Sun – ale sami zawodnicy muszą wspiąć się niejako poziom wyżej. Konieczna jest zmiana taktyki, czasem korekty w ustawieniu, ale przede wszystkim więcej zaangażowania. Cieszy więc fakt, że tak ładnie spisała się ostatnio formacja Schaefera.

Jak zagramy z Rangers? Pierwsza linia bez zmian: Heatley-Spezza-Alfredsson. Najprawdopodobniej drugą linię tworzyć będą Schaefer-Smolinski-Neil. Po grypie do składu powróci Mike Fisher. Na treningach środkowy Sens grał w linii z Vermettem i Schubertem. Ostatnia formacja to Varada-Kelly-Eaves. Hasek w bramce. McGrattan pojedzie do Nowego Jorku, jego udział w meczu nie jest jednak pewny. Brian wciąż dochodzi do siebie po walce z Petersem z Sabres.
sixth sens

07 luty 2006

Bilans ostatnich pięciu gier: 2-2-1

Choć Ottawa wygrała 5-2 z Pittsburgh Penguins nie jest ciekawie. W ostatnich pięciu spotkaniach nasz bilans nie może cieszyć. Co z tego, że są dwie wygrane, jak obie odniesione nad jedną z najsłabszych drużyn w lidze – Penguins. Ważne były porażki z Bruins, Devils i ta po rzutach karnych z Sabres. Tak więc 2-2-1. Nie tak miało być. Nie tak.

Cieszy natomiast jedno. Jakiś czas temu obawiałem się, że gdy przestaną punktować Spezza, Alfredsson i Heatley będzie cienko. A tu się okazuje, że wcale nie jest tak źle. Rewelacyjny tydzień ma Antoine Vermette, który wczoraj dorzucił do swojego konta dwie asysty. Jego szybkość, umiejętność walki na bandach i czucie gry sprawiają, że w ostatnich spotkaniach jest chyba najlepszym graczem Ottawy. Czyżby spekulacje o jego transferze tak na niego podziałały?

Wczoraj nie zagrał Mike Fisher [grypa]. W jego miejsce powołany został Steve Martins. Najlepszy asystent Binghamton Senators wczoraj zdobył jedną asystę, a jego linia – ze wspomnianym już Vermettem i Schubertem była chyba najlepszą na lodzie. Szybcy, wypełnieni energia i siłą. Fantastycznie im się układała gra. Naoczni świadkowie twierdzą, że Martins – jako dochodzący do drużyny z rezerw – gra wręcz perfekcyjnie. Wnosi wiele entuzjazmu, świeżości i zapału. Dla mnie jednak bohaterem spotkania został Schubert. To jego pierwszy sezon w NHL, nie zawsze łapie się do składu, ale jest solidnym zawodnikiem. Często zamiast w obronie gra na prawym skrzydle. Urzekła mnie jego wypowiedź po wczorajszym meczu. Wypowiedź dotyczyła właśnie pozycji napastnika, na której wczoraj wystąpił:

Most of the time, I'm not 100% sure what I'm doing. I just try to be the high guy [in the opposition zone] and help the 'D' as much as possible.

I ze swojej roli Niemiec wywiązuje się wyśmienicie. Wczoraj strzelił bramkę i był jednym z najbardziej fizycznie, ale czysto grających zawodników. Przebywał na lodzie zaledwie przez około 11 minut, a w tym czasie był najczęściej ‘hitującym’ Senatorem. Wczorajszy mecz był dowodem na to, że nowa NHL nie oznacza, że nie ma już miejsca na hokej fizyczny. W tym meczu kibice w Scotiabank Place mogli zobaczyć dużo wykolejeń, walki na bandach, wyścigów po krążek. To był ładny kawałek hokeja.

Kogo warto jeszcze pochwalić? Na pewno Volchenkova, Varadę i przede wszystkim Schaefera. Ten pierwszy już nie w pierwszym meczu wykonuje świetną robotę. Razem z młodym Meszarosem harują na lodzie za dwóch. Varada zagrał tak, jak nas do tego przyzwyczaił. Ostro, na pograniczu faulu, ale czysto. Skutecznie obrzydzał grę Penguins. A Schaefer? W końcu mecz z dwoma bramkami i asystą nie zdarza się codziennie, prawda? A Peter znany jest z tego, że oddaje mało strzałów na bramkę rywali.

Tyle jednak dobrego. Ray Emery wygrał mecz, ale wszystkie serwisy podkreślają, że nie był pewnym punktem swojej drużyny. Szkoda, ten mecz z Atlantą odbija mu się jeszcze czkawką. Teraz czeka nas prawdziwy sprawdzian. Najpierw mecz z Rangers na wyjeździe, potem dwa mecze u siebie z Thrashers [trzeba wygrać!] i Flyers [dobrze byłoby wygrać].
sixth sens

01 luty 2006

Muckler o okolicznościach rozmów z St. Louis

Pociągnijmy jeszcze temat transferu Douga Weighta. John Muckler był gościem porannej audycji radia Team1200, na antenie którego miał okazje opowiedzieć więcej na temat planowanych ruchów i rozmów z St. Louis Blues.

Po pierwsze i najważniejsze, Muckler uznał, że cena za Weighta jest wygórowana. Patrząc po tym, kogo dostali od Hurricanes Blues – oferta dla Ottawy była jeszcze bardziej ‘złodziejska’. Muckler proponował przede wszystkim wybór w pierwszej rundzie draftu. Ktoś powie, że śmiesznie mało? Może i tak, ale Muckler ma świadomość tego, że Weighta nie zatrzymalibyśmy po sezonie. Czyli byłby to czysty wynajem.

Dla Ottawa Sun Muckler powiedział:

Right now, we don't have any hot irons in the fire. Have we been talking to teams? Yes. Do we want to make a move? Only if it betters our hockey club. And we don't want to do it by subtraction, only addition.

Dla Team1200 menedżer Senators powiedział, że Ottawa nadal będzie szukała napastnika, ale klub nie będzie chciał wykładać dużo za zawodnika, który po sezonie będzie UFA i szanse na jego zakontraktowanie w Ottawie będą niewielkie. Jeśli nie będzie dostępny żaden środkowy, Sens będą szukali ewentualnego wsparcia na skrzydle. Jednym słowem – należy spodziewać się jakiegoś ruchu przed trade deadline. Muckler potwierdził zainteresowanie Ollim Jokinenem, zaznaczając równocześnie, że ma pełną świadomość, że cena może być zbyt duża dla Ottawy.
sixth sens