2009/06/26

Ciag dalszy ciągu dalszego

Heatleygate wydaje się nie mieć końca. Cała sprawa nabiera jednak rumieńców. Po pierwsze, Dany Heatley pozostaje jedyną osobą, która publicznie nie zabrała głosu. O prośbie transferu poinformował przecież agent zawodnika. Dziś, na konferencji prasowej swoją stronę medalu przedstawił Cory Clouston i, jak się spodziewałem, nie powiedział niczego nowego, mówiąc wprost, że nie ma pojęcia skąd żądanie transferu. Między trenerem i zawodnikiem nie było żadnych spięć. Chciał nie chciał, Clouston zaszkodził nieco sprawie - nikt nie wierzy, że to trener stanowi problem, wszyscy zaczynają mieć wątpliwości odnośnie charakteru i motywacji do pracy u skrzydłowego Ottawy. Być może to, co przez wielu - również przeze mnie - zostało odebrane jako próba zbicia ceny przez Los Angeles Kings (mówię o słowach Rona Hextalla, asystenta menedżera Kings) nie miało żadnego głębszego dna. Może rzeczywiście jest tak, że potencjalnych zainteresowanych oprócz kontraktu odstrasza również historia Heatleya. Przecież to nie pierwsze żądanie transferu skrzydłowego.

Co więcej, okazuje się - Ottawa Citizen cytuje Tima Murraya, asystenta menedżera Ottawa Senators - nikt nie złożył oferty za Heatleya. Były telefony z pytaniem, nikt jednak nie oddzwonił. Może to oznaczać, że nie tylko dziś nie zobaczymy wymiany, ale nawet przed 1 lipca. A wtedy osobiście wierzę - i choć nie będzie to komfortowa sytuacja - Heatley kolejny sezon spędzi w Ottawie.

I bądź tu mądry. Za Heatleyem niestety ciągnie się smród, który chyba jednak wielu menedżerom - mimo jego talentu - przeszkadza. Nie chce mi się jednak wierzyć, że nikt nie złożył oferty za takiego snajpera. Przecież, co roku nie trafia się taki na rynku...
sixth sens

2009/06/25

Heatleygate cd

Żeby Was nie zanudzić tematem, tylko jeden ciekawy cytat z thefourthperiod.com. Daje sporo do myślenia:

Heatley, 28, had asked the Senators to trade him a number of months ago and Ottawa GM Bryan Murray has been entertaining offers in an attempt to acquire the best available package.

Ciekawe, ile szczegółów wypłynie jeszcze w ciągu kilku następnych dni.
sixth sens

2009/06/24

O kim można pisać, jak nie o Heatley'u?

Jakby nie patrzeć, im bliżej piątku, tym co raz więcej spekulacji o ewentualnym transferze Dany'ego Heatleya. Nie ukrywam, że mój hokejowy świat kręci się ostatnio tylko i wyłącznie wokół snajpera Ottawa Senators [jeszcze] i nadchodzącego draftu. W zasadzie - trzeba się przyznać - będzie to pierwszy nabór, który obejrze na żywo. Przynajmniej pierwszą rundę.

Sytuacja wokół Dany'ego gęstnieje, i - choć to bardzo trudne do uwierzenia - może dojść do sytuacji, w której Heatley nie zostanie wytransferowany. Ryzyka teoretycznie nie ma. Heatley chce zagrać na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver, wieć nie zastrajkuje jak swego czasu Alexei Yashin. Tyle, że obiegowa prawda mówi, że z niewolnika nie ma pracownika... Bryan Murray, miał jednak powiedzieć, cytuje to dzisiejszy Ottawa Sun, że jeśli do 1 lipca nie wytransferuje skrzydłowego, nie będzie wymiany. Po tej dacie klub będzie zobowiązany zapłacić zawodnikowi 4-milionowy bonus. Spekuluje się, że w końcu dojdzie do spotkania face-to-face Murraya, Heatleya i Cory'ego Cloustona... Jakby nie patrzeć, wypadałoby.

Bruce Garrioch, nieco lepsza wersja Eklunda, pisze o dwóch liderach w negocjacjach: Los Angeles Kings i Minnesota Wild. Szczerze mówiąc, dziwi mnie, że nigdzie nie ma mowy o wyborach w drafcie:

The Kings would like to move winger Alexander Frolov and defenceman Jack Johnson, but the Senators have concerns with both players. Johnson has fired his agent and there is talk he is seeking $5.5 million per season on a long-term deal, while Frolov may not fit into the Senators’ system. The Kings might be willing to offer centre Jarret Stoll, who is scheduled to make $3.6 million next season. Stoll had 18 goals and 23 assists in 74 games last year (...) Wild GM Chuck Fletcher, who just took over from the fired Doug Risebrough, has a close relationship with Murray. They have talked about Heatley. It’s believed the Wild could offer centre James Sheppard, defenceman Tyler Cuma or winger Cal Clutterbuck. Minnesota is also trying to move defenceman Marek Zidlicky, centre Eric Belanger and winger Derek Boogaard.

Nie ukrywam, że taki zestaw jednak mnie rozczarowuje. Czy to nie jest właśnie ten przebity balon i zgrzyt zębami? Może - przez zachowanie Heatleya, który drugi raz w karierze prosi o transfer - cena wcale nie będzie wysoka?
sixth sens

2009/06/23

Rzecz o Heatleyu

Zaniedbałem mocno bloga, i aż źle się z tym czuje. Na taką a nie inną sytuację złożyło się wiele czynników, od pracy, poprzez urlop, do – niestety – lenistwa. Czas chyba jednak przerwać marazm i wziąć się do roboty.

Pracując od zawsze na mailach – tak, wiem jak to brzmi – nauczyłem się jednego. Jak uczestniczę w komunikacji, która delikatnie mówiąc mocno mnie irytuje, dobrą praktyką jest odpisanie nadawcy, ale wstrzymanie się z wysłaniem odpowiedzi. Na jakiś czas. Bliżej nieokreślony. I po tym czasie, warto raz jeszcze przeczytać, co się napisało. Ten czas na ochłonięcie nie raz już dobrze mi zrobił.

W podobnej sytuacji znalazłem się, gdy będąc jeszcze na urlopie dostałem informację o tym, że Dany Heatley poprosił o transfer. Ian Mendes ze Sportsnet.ca w swoim stylu napisał, jaką drogę przeszli lub wciąż przechodzą kibice Ottawa Senators oswajając się z tą informacją. Przyznam, na początku zbagatelizowałem informację, myśląc rozejdzie się po kościach. W swojej naiwności uznałem to za kaczkę dziennikarską, plotkę etc. Potem przyszły inne odczucia: rozczarowanie, ciekawość – która zżera mnie do dziś – żal. Co ciekawe, nie było złości. Co prawda wciąż jestem rozczarowany i pogodziłem się z tym, że w przyszłym sezonie Heatley będzie zapewne grał, gdzie indziej, to jednak nie jestem wściekły na Heatleya, choć w moich oczach stracił. Być może znów byłem szalenie naiwny wierząc, że Dany coś tam zawdzięcza Ottawie, biznes i sport jednak mają swoje prawa. Nikt nikomu – z tego powodu, że kiedyś dał szansę [dał?] – nie jest nic winien. Nie ma więc złości, jest spore rozczarowanie.

Prawdą jednak jest, że choć takiej gwiazdy jak Heatley w Ottawie nie było dawno i pewnie znów długo nie będzie – choćby z faktu, że w NHL wielu takich nie ma – to jednak transfer Dany’ego może oznaczać szansę dla Senators. Na pewno nowy sezon będzie trudny, nie da się łatwo zastąpić dwukrotnego strzelca 50 goli w sezonie, jednak większa elastyczność pod czapką, daje Bryanowi Murrayowi szansę. I tego się trzymam. Szansy na nowe zabawki, które mam nadzieję mają szansę pojawić się już w najbliższy piątek, podczas draftu.

Z drugiej jednak strony, jestem sceptycznie nastawiony do ewentualnego zwrotu za Heatleya. Mam wrażenie, że sposób w jaki Dany załatwia sprawę znacznie obniża jego wartość rynkową, dodatkowo dochodzi kwestia 4-milionowego bonusu, jaki Heatley dostanie po 1 lipca. Dowodem mogą być choćby słowa Briana Burke’a. Składając całość do kupy – bouns, zastrzeżenia odnośnie charakteru, wskazanie listy klubów, do których Heatley zaaprobuje transfer – mam wrażenie, że wszyscy możemy się rozczarować. Nadmuchamy balon, który pęknie i zostanie po nim jedynie zgrzytanie zębami i jeszcze większa złość.

Nadzieja w samym Murray’u, który jak można przeczytać w kilku miejscach nie zamierza poddawać się żądaniom Heatleya i mimo niekomfortowej sytuacji wciąż zachowuje twarz, starając się wyciągnąć dla klubu jak najwięcej.

Całość nie zmienia faktu, że siedzę jak na szpilkach...
sixth sens