2009/08/06

And Heatley goes to...

Twitter jakoś na chwilę przestał działać - nie mam więc, jak przekazać krótkiej informacji - wygląda jednak na to, że pisząc dziś o problemach na linii San Jose Sharks - Ottawa Senators wykrakałem, że będzie słabo. Cytat z senschirp.ca poniżej:

All sources agree at this point that the deal with the Sharks has hit a snag. The offer apparently presented by Murray late last night has been pulled and all offers come from San Jose continue to be of the low ball nature. If the Sharks want him, they will have to step up their offer.

Pisałem o tym na twiterze dziś, coś czuje, że skończy się na tym, że Sens nie wytransferują Dany'ego Heatleya, ten nie stawi się na obozie przygotowawczym i tym samym nie zagra w uniformie Sens w przyszłym sezonie. I coś czuje, że będzie słabo...
sixth sens

2 komentarzy:

raistlin76 pisze...

Tak jak wczoraj Ci mówiłem, myślę, że znaleźliście się w takiej sytuacji, że każdy potencjalny kontrahent wie, że Heatley u Was nie zagra, więc albo go wytrejdujecie, albo posadzicie w press-boxie. Chyba, że Heater blefuje i pokornie stawi się na campie, ale na to bym nie liczył. Co zatem jest lepsze: Heatley w press-boxie, czy Ehrhoff, Czeechoo i wybór w pierwszej rundzie draftu 2010? Oczywiście wybór będzie pod koniec rundy, ale zawsze to pierwsza a nie piąta runda. Ehrhoff sądzę, że będzie solidny, Cheechoo jest niewiadomą, ale osobiście uważam, że przy Spezzy, w pierwszej linii Jonathan by odżył i znowu był czołowym strzelcem ligi. Skreślono go po dwóch sezonach z kontuzjami, ale zdrowy ma według mnie jeszcze sporo do zaoferowania... na pewno więcej niż Heatley na trybunach.

Krzysztof Sankiewicz pisze...

Nie zgadzam się mimo wszystko. Bo jeśli iść takim tokiem rozumowania, można zaraz zapytać, co lepsze, Heatley na trybunach, czy Kyle Calder, Denis Gauthier i wybór w pierwszej rundzie. Oczywiście celowo przejaskrawione do granic absurdu, ale to mniej więcej o to chodzi. I chodzi również o pokazanie pewnego rodzaju siły. W końcu Heatley jest pracownikiem Ottawy, Senators mu płacą i mają prawo wymagać. A jeśli mają już się go pozbyć, to za cenę, która ich satysfakcjonuje, a nie tylko dlatego, że Heatley marzy o Kalifornii.

Poza tym pamiętajmy o jednym. Heatley dostał od Ottawy już cztery miliony dolarów. I Sens - słusznie - chcą zwrotu wydanej gotówki. A Cheechoo (abstrahując od klasy sportowej) i Ehrhoff to ponad 6 milionów dolarów. A jeśli wierzyć temu, co można przeczytać na stole była propozycja Cheechoo Ehrhoff, plus draft za Heatleya. I gdzie tu oddanie jeszcze czterech milionów z Ottawy?