2009/07/14

Kovalev in, Auld out

Wcześniej nie było czasu – choć byłem wywoływany do tablicy przez komentujących wpisy – warto jednak teraz napisać kilka słów na temat Alexa Kovaleva. Zapewne zaskoczę wielu czytelników, ale bardzo podoba mi się zatrudnienie Rosjanina.


[Alex Kovalev jeszcze w barwach Canadiens; foto: nhl.com]

Zdaje sobie sprawę, że 5 milionów jest kwotą sporą. Jest jednak kwotą rynkową, kwotą która co roku podczas 1 lipca zmienia się bardzo dynamicznie. Co cieszy, to fakt, że kontrakt z Kovalevem został podpisany tylko na dwa lata. Według mnie to bardzo dobry okres, dający szansę zarówno klubowi, jak i zawodnikowi. Nie przeszkadza mi też brak stałości i podkreślana, jak mantra chimeryczność zawodnika. Pamiętajmy jednak, że rola Kovaleva w Montrealu była diametralnie inna od tej, jaką będzie pełnił w Ottawie. W Habs Rosjanin miał ciągnąć ofensywę drużyny, miał być jej zdecydowanym liderem. W Senators – zarówno w sytuacji, w której Dany Heatley pozostanie w klubie, jak i dojdzie do transferu – doświadczony Rosjanin będzie jednym z kilku zawodników, na których barkach będzie spoczywała odpowiedzialność za strzelanie goli. Bo nie okłamujmy się, jeśli #15 odejdzie z Ottawy w drugą stronę przyjdzie zawodnik zdolny do gry w top 6. Nie boje się też łatki „zabójcy trenerów”, jaką przypięto rosyjskiemu napastnikowi. Nie demonizujmy. Kovalev obok wszystkiego jest też tytanem pracy. A kibice Sens powinni być zadowoleni, gdy przyniesie on w sezonie jakieś 25-30 goli i 60 punktów. Ktoś powie, że za 5 milionów to za mało? I tak, i nie.

W klubie nie ma już Alexa Aulda. I choć cena była śmieszna, to jednak z perspektywy doświadczeń [złych] z bramkarzami w Ottawie, cieszę się, że Bryan Murray oczyścił atmosferę. Jasnym jest, że Sens zaczną sezon duetem Pascal LeclaireBrian Elliot. Ten drugi zasługuje na grę w NHL, zesłanie go do AHL byłoby błędem. Podobnie, jak gra trzema bramkarzami. I nie chodzi tutaj o sam poziom salary cap. Wierze, że Elliot jest w stanie zagrać na dobrym poziomie jakieś 30 – 35 spotkań.

W Heatleygate cisza. Nuda. Ale niestety chyba wiele nie należy się spodziewać. Wyczytałem natomiast, że Ottawa chętnie widziałaby u siebie P.J Axelssona. Nie wiem jednak czy to nie za późno. Axelsson rewelacyjnie grał w reprezentacji w linii z Danielem Alfredssonem, mam jednak wątpliwości czy należy ściągać weterana. Trzeba ogrywać młodych. I tak miejsca w liniach coraz mniej...
sixth sens

0 komentarzy: