2009/03/23

Wierzyć?

Wśród kibiców Ottawa Senators odżyła nadzieja. Po tym, jak Sens wygrali dziewięć z ostatnich dziesięciu meczów i po tym, jak gracze ze stolicy Kanady wyraźnie zbliżyli się do najlepszej ósemki na Wschodzie wielu kibiców zaczyna wierzyć w cudowny comeback Senators i awans do playoff z ósmego miejsca.

Na stronie Ottawa Sun już 61 proc. respondentów wierzy, że Daniel Alfredsson i spółka zagrają w fazie pucharowej. Nie ukrywam, to byłoby coś. Kanadyjskie media podkręcają atmosferę – choćby TSN – warto jednak pamiętać, co trzeba zrobić w ostatnich dziesięciu meczach sezonu zasadniczego. Nie można przegrać. A przed podopiecznymi Cory’ego Cloustona mecze m.in. z Boston Bruins, New Jersey Devils czy Philadelphia Flyers. Dziesięć spotkań i bodajże zaledwie trzy przed własną publicznością.

Margines błędu jest bardzo mały i chyba nie warto wywierać na drużynie jakiejś dodatkowej presji. Podoba mi się to, co mówi Alfredsson, jakoś tak przypomina mi słowa Adama Małysza za jego najlepszych czasów, kiedy mówił o oddaniu dwóch dobrych skoków [tak na marginesie, nie mogłem się pohamować, ale tytuł z Super Expressu ‘Orzeł przeleciał mamuta’ wywołuje u mnie uśmiech]:

You lose one game here and there, and mathematically you could be out of it. Our approach is to just win every game and keep this positive thing going.

I chyba jest to najlepsze podejście z możliwych. Myśleć tylko o kolejnym meczu, nie kalkulować, grać dla siebie. Nie będę rozczarowany, jak Sens nie wejdą do playoff. Wszystko ponadto przyjmę z wielkim zadowoleniem.

Na koniec ciekawostka. W składzie Sens na próżno szukać super ofensywnych obrońców. Nie ma tam zawodników pokroju Briana Rafalskiego czy Dana Boyle’a. Faktem jednak jest, że w ostatnich 11 grach, defensywa Ottawy zdobyła 33 punkty! Robi wrażenie.
sixth sens

0 komentarzy: