[Craig Hartsburg ponownie miesza liniami; foto: tsn.ca]
Craig Hartsburg chyba na dobre się wściekł. I dobrze, bo zaczynałem odnosić wrażenie, że jest równie niejaki, jaki
John Paddock. Prawdą jednak jest fakt, że Ottawa Senators nie grają na miarę swoich możliwości, a trener nie ukrywa, że zawodnicy nie pracują tak intensywnie, jakby on tego sobie życzył.
Ciekawiej robi się jednak na froncie transferowym. O ile nie pojawiają się żadne konkrety dotyczące czy to zainteresowanych drużyn czy zawodników to faktem jest, że fatalny mecz przeciwko Atlanta Thrashers oglądał
Eugene Melnyk. I co nie uszło uwadze dziennikarzy, opuścił Scotiabank Place przed końcem spotkania.
Darren Dreger spekuluje na temat oddania jednego z trzech zawodników:
Jasona Spezzy,
Daniela Alfredssona czy
Dany’ego Heatleya. Mam mieszane uczucia, oczekuje jakiegoś wstrząsu, wymian, nie jestem jednak chyba gotowy na oddanie jednego z trzech wymienionych. Inna sprawa, że taki ruch na pewno byłby trzęsieniem ziemi dla Senators. Pytanie czy po nim Ottawa podniosłaby się...
Bryan Murray, który na łamach Ottawa Citizen obiecuje wymiany, jeszcze w tym tygodniu ma się spotkać z Melnykiem. Nie wierzyłbym w wymianę jeszcze przed 19 grudnia, coś pewnie jednak jest na rzeczy. Sam Murray mówi, że Alfredsson nigdy nie zostanie wytransferowany, Heatley ma
no trade clause i nie zostanie poproszony o jej zniesienie. Zostaje więc Spezza, i Murray nie ukrywa, że dostawał zapytania ofertowe o dostępność Jasona. Zgadzam się z tym, co pisze Dreger – obecnie wartość Spezzy nie jest chyba największa, a jego oddanie oznacza oddanie obecnego sezonu i... niekoniecznie zbudowanie czegoś w przyszłym. Pamiętajmy, że w klubie wciąż brakuje sensownych środkowych.
sixth sens