10 luty 2008

Coyotes: Turris na horyzoncie

Phoenix Coyotes pokazali się w obecnych rozgrywkach z bardzo dobrej strony. Co warte podkreślenia duża w tym zasługa młodych zawodników. Tacy hokeiści jak Peter Mueller, Martin Hanzal, Daniel Winnik czy Daniel Carcillo narobili sporo zamieszania w lidze. A wszystko wskazuje na to, że Wayne Gretzky będzie mógł jeszcze w tym sezonie zobaczyć innego młodego gracza, a którym klub wiąże wielkie nadzieje...

Mowa oczywiście o wybranym z numerem trzy zeszłorocznego naboru Kyle'u Turrisie. Jak informuje między innymi The Hockey News, włodarze Coyotes robią wszystko, aby Turris zrezygnował z gry na University of Wisconsin i jeszcze w tym sezonie dołączył do Kojotów. W klubie panuje powszechne przekonanie, że występy Turrisa w NHL będą dla obu stron korzystne. Sam zawodnik dostanie szansę sprawdzenia się w najlepszej lidze, trenerzy zaś liczą, że Turris będzie tym wzmocnieniem, które w znaczący sposób może pomóc w dostaniu się do playoff.

Sytuacja nie jest jednak łatwa. Trzeba pamiętać, że w Western Collegiate Hockey Association wszystkie ekipy awansują do playoff, które trwają tam do polowy marca. Drużyna Turrisa – co roku jeden z faworytów do wygrania ligi – w tym roku przeżywa pewien kryzys. I tu Coyotes upatrują swojej szansy. Jeśli więc Turris nie dołączy do ekipy przed lutowym deadline, może dołączyć później i powalczyć, jak się uda, w playoff. Co istotne graczy uniwersyteckich nie obowiązuje deadline... Pytanie tylko, po co ściągać Turrisa na kilka meczów, jeśli okaże się, że playoff w Arizonie jednak nie będzie... Otarcie o NHL? Oczywiście. Tylko, kiedy już wszystko jest pozamiatane, nie wszyscy, nawet w NHL walczą do końca.

Niewątpliwie jednak ciekawie będzie zobaczyć gracza pokroju Turrisa w NHL już w tym sezonie.
sixth sens

0 komentarzy: