Hossa na celowniku...
O kontuzjach i występach w tym sezonie przeciwko Washington Capitals nie ma co wiele mówić. Z Danym Heatley’em dobre jest to, że sześć tygodni przerwy przyszło teraz, na tym etapie sezonu, a nie tuż lub w trakcie playoff. Może po takiej długiej przerwie, pierwszej w barwach Ottawa Senators, Heatley będzie tak głodny hokeja, że wróci z impetem. Szkoda tylko, że nie będzie szansy na kolejny sezon z 50 golami. Tego mi żal naprawdę najbardziej. Dany zasłużył na taki rekord.
Mecze z Capitals… prasa w Kanadzie już pisze, że powinniśmy się modlić, aby nie trafić na Stołecznych w pierwszej rundzie playoff. Bez przesady. Martwić będziemy się, jak do tego dojdzie. Playoff rządzą się swoimi prawami.
Ciekawe jest natomiast, co innego. Coraz częściej pojawiają się plotki, że przed deadline Sens i Bryan Murray sięgnęliby chętnie po Mariana Hossę. Kosztować to będzie na pewno pierwszą rundę, pytanie tylko kogo jeszcze. Bo, że jakiś gracz powędruje do Atlanty to pewne. Pytanie pozostaje otwarte, jaka będzie cena za wynajęcie Hossy. Bo będzie to wynajem, nic więcej. Zastanawiam się czy Don Waddell nie będzie miał oporów z transferem Hossy do Ottawy, czyli tam skąd przyszedł Słowak.
Co ciekawe, jeden z tzw. league executive miał powiedzieć coś, co dokładnie wpisuje się w moje postrzeganie Słowaka, którego – tak na marginesie – bardzo lubię:
Look, Hossa is a strong player in the league and a power forward in every sense of the word. But I'm not sure if he's a franchise player and the type of guy that you build your team around.
Ja mam nawet wątpliwości odnośnie tego power forward. Słowak to dla mnie genialny technik, rewelacyjny snajper. Spokojnie stać go na 50 bramek w sezonie i ponad 100 punktów. Tylko, że gdy przychodzą playoff Hossa gaśnie. Punktowo nie wyglądało to może najgorzej, ale ostatnie playoff pokazały, że Słowak traci mocno na wartości, gdy walczymy o Puchar Stanleya. A cena za Hossę będzie przerażająca…
sixth sens




0 komentarzy:
Prześlij komentarz